Rinjani, Lombok - Relacja z wyprawy na wulkan - Dzień pierwszy

8/10/2015

Rinjani, Lombok - Relacja z wyprawy na wulkan - Dzień pierwszy




W tle upragniony szczyt Rinjani, a w dole powulkaniczne jezioro Segara Anak i mniejszy wulkan Gunung Baru , Lombok, Indonezja.
Jestem na wyspach Gili (więcej przeczytasz tutaj) i cały czas spoglądam na oddaloną o zaledwie kilka kilometrów wyspę Lombok. Wyspa ta sprawia wrażenie niesamowicie ciekawej, nie tylko ze względu na górzyste tereny, które codziennie podziwiam o zachodzie słońca, ale przede wszystkim ze względu na drugi co do wielkości szczyt w Indonezji. Mowa tu oczywiście o wulkanie Rinjani. Odkąd o nim usłyszałam to wiedziałam, że nie może mnie tam zabraknąć, tym bardziej, że wulkan jest dla mnie prawie jak na wyciągnięcie ręki. Jest tylko jeden problem. Patrzę na te góry i codziennie widzę, że całkowicie skąpane są w deszczu i co najgorsze w burzy !

Nie ważne czy pada czy nie, zostało mi zaledwie kilka dni, maksymalnie tydzień zanim szlak będzie zamknięty na dobre ze względu na porę deszczową. Decyzja jest oczywista, brzmi : WCHODZĘ W TO i o godzinie 07.30 dnia następnego jestem już na łódce z Gili Air do Bangsal, niewielkiej wioski portowej na Lomboku. W Bangsal spotykam się z przemiłym kierowcą, który zabiera mnie do Senaru, wioski w której mam rozpocząć swoją wspinaczkę. Podróż autem trwa aż 1,5 h a ja w między czasie zachwycam się dzikością Lomboku i przygotowuję się psychicznie do 3 dniowej wyprawy. Prawda jest taka, że totalnie nie wiem jeszcze na co się piszę !

Gili Air, Gili Meno oraz Gili Trawangan - wskazówki, porady oraz przykładowe ceny

8/06/2015

Gili Air, Gili Meno oraz Gili Trawangan - wskazówki, porady oraz przykładowe ceny


Rajska plaża na Gili Meno, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Jeśli jesteś zainteresowany czy też zainteresowana wyspami Gili i chcesz dowiedzieć się dlaczego warto je odwiedzić to zapraszam na inny post - tutaj. W tym poście natomiast znajdziesz wyłącznie odpowiedzi na pytania, które nurtują osoby wybierające się na Gili oraz dostaniesz podstawową garść informacji.

  
Którą wyspę wybrać ?

Odp. Zależy od Twoich preferencji.

Każda wyspa jest inna mimo, iż leżą tak blisko siebie. Gili Trawangan jest szalona, tłoczna i idealna jeśli chcesz poimprezować. Gili Meno jest cichutka, intymna i będzie świetna na romantyczne wakacje. Gili Air to kompromis pomiędzy Gili Meno a Gili Trawangan. Wyspa jest spokojna, ma rozsądne ceny jeśli chodzi o nocleg oraz urocze bary i restauracje na plaży, a więc trochę nocnego życia też zaznasz.


Jak dostać się na wyspy Gili i jak długo to trwa ?
 
Odp. Najprawdopodobniej Twoja podróż rozpocznie się na Bali. Czas ok. 2,5 godziny.

Łódka z Bali na wyspy Gili (tzw. Speed Boat)  wydaje się być bardzo droga na pierwszy rzut oka, bo ceny w Internecie oraz na ulotkach przewoźników są wręcz kolosalne i oscylują w okolicach 600 000 rupii (ok. 170 zł) w jedną stronę. Kiedy pytasz o cenę na miejscu, będąc już na Bali, to prawdopodobnie usłyszysz cenę  około 400 000 rupii (ok. 110 zł), mimo, że na ulotce cena jest o wiele wyższa. Jeśli trochę się potargujesz, to cena spadnie do około 300 000 rupii (ok. 85 zł), a kiedy się mocniej postarasz to cena może spaść nawet do 280 000 rupii w jedną stronę (ok. 75 zł) lub 250 000 rupii (ok. 70 zł) w jedną stronę, jeśli wykupisz u danej osoby bilet w tą i z powrotem. Firm oraz stoisk sprzedających bilety na tą łódkę są setki na Bali, więc targowanie nie powinno sprawić Ci problemu.  Łódka zatrzymuje się na każdej z 3 wysp, a cena jest zawsze taka sama, niezależnie od tego na której wyspie wysiadasz. Mi udało się stargować bilet do 280 000 rupii (75zł) w grudniu 2014 roku (czyli w najwyższym sezonie), więc i Tobie na pewno się uda. :)


Jak przemieszczać się pomiędzy wyspami ?

Odp. Użyj lokalnego transportu.
  
Lokalny transport pomiędzy Gili Air a Gili T, to skromna łódka która kursuje raz rano, w obydwie strony i raz popołudniu (około godz. 16). Koszt to zaledwie 30 000 rupii w jedną stronę, czyli około 10 zł. Łódka ta zatrzymuje się również na Gili Meno. Opcjonalnie są jeszcze droższe i szybsze łódki, ale lokalny transport jest naprawdę wystarczający.


Gdzie spać ?
  
Odp. To zależy od twoich preferencji i budżetu.

Nocleg na wyspach Gili jest przeciętnie droższy niż na Bali, ale tylko troszkę droższy, także nie ma się czym martwić na zapas. Najrozsądniejsze oferty noclegowe dla podróżujących na budżecie znajdziesz moim zdaniem na Gili Air. Raczej nie ma tam luksusów, natomiast są tam niewielkie hostele i bungalowy ze skromnymi i nieco lepszymi pokojami za średnio 150 000 rupii + ( około 40 zł + ) za pokój lub dwuosobową chatkę. Na Gili Meno znajdziesz bungalowy o wyższym standardzie niż na Gili Air co oznacza, że ceny za nocleg są również wyższe (średnio 300 000 rupii + , czyli ok. 80zł + za 2 os.). Noclegów na Gili Trawangan jest mnóstwo, zaczynając od skromnych, pojedynczych łóżek w salach wieloosobowych za około 30 zł + po duże i luksusowe resorty za naprawdę wygórowane kwoty. 


Snorkling - brać zorganizowaną wycieczkę czy próbować na własną rękę ?

Odp. I to i to !

Popularną atrakcją na wyspach Gili są wycieczki snorklingowe łódką ze szklanym dnem. Wycieczka taka trwa około 5 godzin, obejmuje najciekawsze punkty do nurkowania wokół trzech wysp i kosztuje mniej więcej 100 000 rupii, czyli ok. 30 zł, po uprzednim stargowaniu ceny (w cenie zawarty jest już sprzęt do nurkowania). Osobiście uważam, że warto wykupić taką wycieczkę ponieważ można na niej zobaczyć odległe miejsca, do których nie koniecznie dotrzesz na własną rękę. Poza tym prądy u wybrzeży tych wysp są niesamowicie silne, co również utrudnia dopłynięcie do odległych miejsc, nawet jeśli wspomagają Cię płetwy. Aczkolwiek warto próbować również snorklingu na własną rękę, bo cudowne rafy są zaledwie kilka/kilkanaście metrów od brzegu. Podwodne życie na wyspach Gili jest tak bogate, że po jednej wycieczce Ci się nie znudzi i wręcz nabierzesz ochoty na dalsze zwiedzanie tego co jest pod wodą już na własną rękę. Jeśli nie masz swojego sprzętu i potrzebujesz płetw, okularów i rurki to wypożyczenie wszystkiego razem na Gili Air kosztuje ok. 30 000 rupii (ok. 10 zł) za cały dzień.

Snorkling w okolicach wysp Gili, Indonezja.


Czy wypożyczać rowery ?

Odp. Szkoda pieniędzy, każdą wyspę możesz obejść na piechotę.
 
Inną, popularną atrakcją na wyspach Gili jest wypożyczenie rowerów. Do wyboru mamy zwykłe rowery górskie oraz ciekawe rowery z oponami jak do motoru (za 1 górski i 1 z szerokimi oponami zapłaciłam razem 50 000 rupii, czyli ok 15 zł za pół dnia). Jeśli chodzi o zwykłe rowery górskie to kiepsko się sprawdzają w jeździe po piasku, więc je odradzam. Rowery z dużymi oponami sprawdzają się o wiele lepiej i są całkiem fajne, lecz prawda jest taka, że wyspy te są tak małe, że można po nich po prostu spacerować, a wypożyczenie rowerów to zwykła strata pieniędzy.


Dostęp do narkotyków ?

Odp. Powszechny.
  
Na wyspach Gili, w prawie każdej restauracji można spotkać "magic mashrooms" i inne specyfiki, które są niewiadomego pochodzenia. Są one reklamowane tuż obok owoców morza, czy innych dań i zamawiasz je w taki sam sposób jak byś zamawiał np. obiad w restauracji czy też kolację. :)


Jaką wiarę wyznają lokalni mieszkańcy ?

Odp. Islam.
  
Mimo, że wyspy Gili nie wyglądają jakby zamieszkiwali je muzułmanie, to pamiętaj, że tak jednak jest. Szukając noclegu, zwróć uwagę na to, by nie był on w bezpośrednim sąsiedztwie meczetu, bo o świcie będą Cię budzić głośne modlitwy. Na Gili mieszkają niesamowicie wyluzowani muzułmanie, także nie musisz się też martwić o jakiekolwiek krzywe spojrzenia. Lokalesi są w 100 % przyzwyczajeni do widoku turystek w bikini oraz turystów  w kąpielówkach i ani przez chwilę nie będziesz się tu czuła lub czuł niekomfortowo czy też niebezpiecznie.


Czy jedzenie i picie jest drogie ?

Odp. Nie !
  
Jedzenie we wszystkich plażowych restauracjach i barach jest stosunkowo tanie. Przykładowe Nasi Goreng (indonezyjski ryż z warzywami) czy Mie Goreng (makaron z warzywami) to koszt 20 000 - 30 000 rupii, czyli około 7-10 zł. Dania zagraniczne typu pizza to około 40 000 - 60 000 rupii, czyli około 12 - 16 zł. Woda w butelkach jest dużo droższa niż na lądzie, lecz wiele miejsc na wyspach oferuje "refill" za 3000-4000 rupii (ok 1 zł) za butelkę 1,5 litra. Pamiętaj również o tym, że większość restauracji dolicza sobie wysoki podatek. Najbardziej popularnym jest "government tax", który o dziwo w każdej restauracji jest inny, lub czasami jest, czasami go nie ma. :)  "Service charge" jest również powszechnie stosowany. Na Gili Trawangan, w niektórych sklepach i bardziej luksusowych restauracjach można płacić kartą, lecz do każdej transakcji dolicza się kilka, a nawet kilkanaście % co się ani trochę nie opłaca.

Mie Goreng oraz Nasi Goreng o zachodzie słońca. Gili Air, Indonezja.


Brać kartę czy gotówkę ?

Odp. Gotówkę !
 
Na Gili Meno nie ma w ogóle bankomatów, lecz na Gili Air i Gili Trawangan znajdziesz ich kilka. Pamiętaj tylko, że opłaty za wybranie pieniędzy są tu kolosalne i o wiele większe niż na lądzie oraz jednorazowo można wybrać bardzo małą kwotę. Płatność kartą nie jest popularna, aczkolwiek możliwa na Gili Trawangan, przy czym bardzo droga. Lepiej mieć gotówkę na wszystkich wyspach - to się po prostu najbardziej opłaca.


Czy jest jakiś transport na wyspie ?

Odp. Oldschoolowe konie.
  
Na wyspach nie ma samochodów, a nawet skutery to rzadkość. Są tam natomiast konie z przyczepkami, które nazywane są cidomo. Strasznie mi było szkoda tych koni w tym upale, więc nigdy nie korzystałam z tego typu transportu. Poza tym wyspy są tak małe, że wszędzie dotrzesz na piechotę. Tylko prawdziwe leniuchy korzystają z cidomo !


Jaka jest pogoda / klimat na wyspach Gili ?

Odp. Prawie zawsze idealna !
 
Nad wyspami Gili rozpościera się jakaś magiczna aura pogodowa, ponieważ prawie nigdy tam nie pada. Serio ! :) Bardzo często, gdy siedzisz na plaży na Gili Air, to widzisz jak Lombok, duża wyspa tuż obok, skąpana jest w deszczu, który utrzymuje się kilkaset metrów z dala od wysp Gili i jakimś, nie wiaodmo jakim cudem je po prostu omija.


Co jeśli po wyspach Gili będę mieć egzotyczny niedosyt ? :)

Odp. Nic straconego, są jeszcze wyspy Nusa !
 
W pobliżu Bali znajdują się jeszcze bardziej egzotyczne i trochę mniej znane wyspy Nusa, a dokładnie Nusa Lembongan (więcej o tej wyspie znajdziesz tu) i jej mniejsza siostra Nusa Ceningan (więcej o tej wyspie znajdziesz tutaj). Dotrzesz do nich zaledwie w 30 min z Sanur na Bali, a jeśli stacjonujesz obecnie na wyspach Gili to pocieszę Cię faktem, że możesz również wziąć bezpośrednią łódkę z wysp Gili na Nusę Lembongan.


Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.


Drogi podróżniku, jeśli jesteś ciekawy moich wrażeń co do pobytu na tych trzech perełkach na Morzu Balijskim to zapraszam tutaj.


Masz jakieś pytania odnośnie wysp Gili ? 
Zostaw komentarz, a postaram się pomóc :)

Czy warto odwiedzić wyspy Gili, a dokładnie Gili Air, Gili Meno oraz Gili Trawangan ?

7/30/2015

Czy warto odwiedzić wyspy Gili, a dokładnie Gili Air, Gili Meno oraz Gili Trawangan ?



Mimo, że maleńkie wyspy Gili znajdują się zaledwie 3 kilometry od dużej wyspy o nazwie Lombok to i tak są popularną destynacją z oddalonej aż o 35 kilometrów i bardziej znanej wyspy, Bali. Kilkadziesiąt lat temu tubylcy biegali tu nago i wierzyli w dobre i złe duchy. Dziś przyjęli Islam, lecz mimo wszystko łączą tą stosunkowo nową religię z tradycyjnymi wierzeniami. Przyznam Ci się szczerze, że nigdy wcześniej nie spotkałam tak wyluzowanych wyznawców Islamu, ale to chyba zasługa tego przepięknego i relaksującego miejsca, jakim są właśnie te trzy niewielkie wyspy.


Zachód słońca najlepiej podziwiać relaksując się w jednej z nadmorskich restauracji. Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Gili Air

Za miejsce docelowe wybieram Gili Air, która jest kompromisem pomiędzy cichą i mniejszą Gili Meno a imprezową i większą Gili Trawangan. W przeciwieństwie do Gili Trawangan nie ma tu klubów, lecz w zamian są tu urocze restauracje i bary na plaży. W przeciwieństwie do Gili Meno natomiast, jest tu kilka lokalnych sklepików i działający bankomat, więc Gili Air posiada chociaż niewielki element cywilizowanego świata, którego od czasu do czasu potrzebuję, aczkolwiek jest na tyle spokojne, że bez problemu można tutaj odpocząć.

"Popularność wysp Gili w połączeniu z małą liczbą noclegów sprawiła, że nie należą one do najtańszych i w sezonie należy bookować z wyprzedzeniem" - czytam to w przewodniku siedząc na łódce w stronę Gili Air i zaczynam panikować. Oczywiście nie przyszło mi do głowy, żeby cokolwiek zabookować ... bo w sumie nigdy tego robię. Dlatego też kiedy przybywam na wyspę, jestem przygotowana na ciężkie i długie poszukiwania noclegu. Szybko okazuje się jednak, że nie jest to wcale takie trudne i drogie. Już po chwili, Aron, dumny mieszkaniec Gili Air prowadzi mnie do ukrytych w głębi wyspy bungalowów swojego brata. Nocleg kosztuje 150 000 rupii za noc za 2 osoby (około 40 zł) i okazuje się być najciekawszym i najbardziej wartościowym noclegiem podczas całej mojej wielomiesięcznej podróży !


Homestay, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.
Homestay, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Miejsce, w którym nocuję nie ma oficjalnej nazwy, lecz lokalni mówią na nie Utopia Homestay. Są to po prostu dwie urocze chatki, znajdujące się w ogródku przecudownej indonezyjskiej rodziny. Domki oraz meble wykonane są z naturalnych materiałów dostępnych na wyspie lub z materiałów, które innym  nie były już potrzebne i zostały wyrzucone. Ekologia w najwyższej postaci ! Nie ma tu wi-fi, ale jest za to weranda z hamakiem i widok na krowy pasące się tuż obok domku.


Homestay, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Śniadanie, które to cudowna właścicielka przynosi mi codziennie rano, składa się z przepysznego omleta i owoców, które jej mąż codzienne zrywa z pobliskiego drzewa.

Homestay, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Utopia Homestay - niby zwykły nocleg, jednak za sprawą tej cudownej rodziny okazał się naprawdę niesamowity. Już w pierwszy dzień zaserwowano mi (nieodpłatnie i bezinteresownie) obiad powitalny, wieczorami rozpalano ognisko i częstowano pieczoną kukurydzą, gdzie godzinami mogłam słuchać opowieści jak to pierwszy biały, który odwiedził wyspę zaledwie kilkadziesiąt lat temu, dostał spory kawałek ziemi w zamian za szczoteczkę do zębów. I mimo, że moją chatkę co chwilę odwiedzały kilkunastocentymetrowe jaszczurki, włochate pająki chodziły po suficie, a karaluchy wielkości kciuka próbowały wdrapać się do plecaka, to i tak twierdzę, że był to najlepszy nocleg jaki do tej pory udało mi się znaleźć podczas całej mojej podróży po Azji. A to wszystko dzięki tej uroczej rodzinie, która ugościła mnie całym swoim sercem i uchyliła rąbka tajemnicy zarówno o ich życiu na wyspie oraz o tutejszych mieszkańcach.


Mój uśmiechnięty współlokator, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Spędzenie czasu z indonezyjską rodziną na Gili Air było dla mnie niesamowicie przyjemnie, lecz wyspa ma też przecież inne atrakcje. Gili Air ma ten przywilej, że można tu zobaczyć jedne z najpiękniejszych zachodów słońca na świecie, które każdego wieczoru przybierają zupełnie inne barwy. A jeszcze lepszą rzeczą będzie podziwianie tych kolorów w jednej z uroczych, plażowych restauracji, gdzie podają przepyszne lokalne smakołyki i koktajle. A w dodatku, w oddali widać Lombok i jego cudowne górzyste tereny, a przy dobrej pogodzie widać nawet Bali.


Zachód słońca, Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.
... po obiedzie należy się odpoczynek ! Gili Air, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Gili Trawangan

Zamierzałam ominąć imprezową Gili Trawangan szerokim łukiem, lecz pech chciał, że moje GoPro, którego obudowa miała wytrzymać spadek nawet z 9 metrów, pękło przy zwykłym otwieraniu !  Wybieram się więc na Gili Trawangan w celu kupienia nowej obudowy, bo to jedyna z wysp Gili na której można kupić coś więcej niż tylko kilka podstawowych produktów spożywczych. Podwodna fauna i flora wysp Gili jest tak piękna, że nie wyobrażam sobie, żeby obejść się bez zdjęć spod wody. Dlatego też wybieram się lokalną łódką z Gili Air na Gili Trawangan, zwiedzam okolicę i robię zakupy.

Gili Trawangan, wyspy Gili, Lombok, Indonezja

Wyspa ta, jest największą z trzech wysp Gili, lecz nie można powiedzieć, że jest wyspą dużą. Przeżywam szok, kiedy tu przyjeżdżam bo widzę na niej tysiące turystów - widok raczej niespotykany na Gili Air, na której się zatrzymałam. Aczkolwiek rankiem wyspa sprawia wrażenie pustej, co jest pewnie wynikiem tego, że wszyscy leczą kaca z dnia poprzedniego, natomiast w okolicach południa wyspa na nowo zapełnia się turystami poszukującymi wrażeń. Robię więc zakupy, odpoczywam na plaży, spaceruję po tej tętniącej życiem wyspie i późnym popołudniem wracam do siebie, na Gili Air, zmęczona nieco zgiełkiem i chaosem jaki doświadczyłam na Gili Trawangan.


Gili Trawangan, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Gili Meno

Wszystkie wyspy Gili otoczone są cudowną rafą koralową, lecz Gili Meno posiada chyba najpiękniejszą podwodną faunę i florę. Aby odwiedzić zarówno wyspę jak i to co kryje się w jej wodach, wybieram się na dzienną wycieczkę połączoną ze snorklingiem. A żeby było ciekawie, robię to łódką z przezroczystym dnem - atrakcja bardzo popularna na Gili.


Podwodny świat Gili Meno, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.
Podwodny świat Gili Meno, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Podczas wycieczki zatrzymujemy się w kilku ciekawych punktach do nurkowania, ale mamy też przerwę, aby pozwiedzać Gili Meno i w uroczej scenerii zjeść coś dobrego. Gili Meno ma najpiękniejsze plaże ze wszystkich trzech wysp i wydaje się być idealnym miejscem dla zakochanych. Ta wyspa jest naprawdę magiczna, ale nie aż tak magiczna jak moja ulubiona wyspa w Indonezji - Nusa Ceningan, czy jej siostra Nusa Lembongan. Aczkolwiek myślę, że Gili Meno może śmiało otrzymać 2-gie miejsce na podium, chociażby za plaże i za to co kryje się pod wodą.


Rajska plaża, Gili Meno, wyspy Gili, Lombok, Indonezja.

Mimo, iż wyspy Gili są małe, to cieszą się ogromną popularnością, szczególnie jako kilkudniowa wycieczka z Bali. Wyspy Gili to egzotyczne choć dość wąskie plaże, smaczne jedzenie w przepięknej, nadmorskiej scenerii czy też cudowne zachody słońca, lecz warto przyjechać tu też po to, aby zobaczyć co ciekawego kryje się pod wodą. Żółwie, ośmiornice, kraby i piękną roślinność zobaczysz zaledwie kilkanaście, a nawet kilka metrów od brzegu. A więc rurka, okulary, płetwy i w drogę ... lub raczej w morze ! :)



Która z tych trzech perełek na Morzu Balijskim jest Twoją ulubioną ? 
Jeśli masz swojego faworyta, to podziel się tym w komentarzu.



Praktyczne info i wszelkie wskazówki o tych trzech wyspach znajdziesz pod linkiem tutaj. Więcej o Nusie Lembongan znajdziesz tu, a o Nusie Ceningan tutaj.

Nusa Ceningan - jestem w niebie !

7/27/2015

Nusa Ceningan - jestem w niebie !


Gdy przypłynęłam na Nusę Lembongan (więcej przeczytasz tutaj), odjęło mi mowę i byłam pewna, że piękniejszego miejsca na świecie po prostu nie ma. Tak mi się wydawało dopóki nie wybrałam się na Nusę Ceningan - mniejszą i bardziej dziką siostrę Nusy Lembongan. Wtedy zrozumiałam, że tak właśnie musi wyglądać niebo !

Rajska plaża, Secret Beach, Nusa Ceningan, Indonezja.

Po kilku beztroskich i leniwych dniach na Nusie Lembongan, robię sobie jednodniowy wypad skuterem by odkryć sąsiadującą wyspę. Nusa Ceningan to maluteńka wysepka, na którą dojeżdżam z Nusy Lembongan wąskim na jeden skuter, podwieszanym mostem. Wyspa ta jest o połowę mniejsza i zamieszkuje ją zaledwie tysiąc mieszkańców. Piękno tego miejsca polega na tym, że turystyka rozwinęła się tu w wręcz minimalnym stopniu. To niesamowite i piękne, że częściej spotykam tu na plaży lokalnych mieszkańców doglądających swoich farm wodorostów niż jakichkolwiek turystów.

Farma wodorostów, wybrzeże Nusy Ceningan, Indonezja.
Farma wodorostów, wybrzeże Nusy Ceningan, Indonezja.

Zjeżdżam z mostu, skręcam w prawo i postanawiam objechać całą wyspę, żeby zobaczyć co ciekawego ma ona do zaoferowania. Już po kilku minutach przejażdżki drogą wzdłuż niesamowitych widoków na lazurową wodę oraz lokalne mikro-farmy wodorostów, natrafiam na urocze bungalowy o typowo backpackerskim i wakacyjnym stylu - Le Pirate Beach Club.

Zatrzymuję się tu na chwilkę, by nieco się orzeźwić a na ratunek przychodzi mi uroczy, tropikalny bar wraz z basenem, z którego każdy może skorzystać, niezależnie czy tutaj nocuje czy nie. Spędzam tu około godziny, po czym zbieram się do dalszego odkrywania wyspy, bo przyjechałam tu tak naprawdę w poszukiwaniu dzikiej natury ... ale ten bar ma tak niesamowitą atmosferę, że ciężko go ominąć i nie skorzystać. Przyznam się szczerze, że żałuję, że nie mogę tu zostać na noc, bo ogromnie zauroczyło mnie to miejsce.

Le Pirate Beach Club, Nusa Ceningan, Indonezja. Zródło: Le Pirate Beach Club
Le Pirate Beach Club, Nusa Ceningan, Indonezja. Zródło: Le Pirate Beach Club

Po tym przyjemnym orzeźwieniu wskakuję na skuter i jadę dalej. Droga jest w opłakanym stanie i pnie się coraz bardziej ku górze a mój automatyczny skuter z wieloletnim stażem coraz gorzej sobie radzi. Ale w końcu docieram do miejsca o nazwie Blue Lagoon i przecieram oczy ze zdumienia. To najcudowniejsze i najbardziej egzotyczne miejsce jakie do tej pory widziałam. Klify w połączeniu z tą lazurową wodą to coś niesamowitego !

 
Klify, Nusa Ceningan, Indonezja.
Blue Lagoon Clif, Nusa Ceningan, Indonezja.
Blue Lagoon Clif, Nusa Ceningan, Indonezja.

Kolejnym przystankiem i kwintesencją wyprawy na tą wyspę miała być plaża o zachęcającej nazwie Secret Beach. Przyznam szczerze, że nazwa idealnie pasuje do tego miejsca, ponieważ 2 dni próbowałam ją znaleźć bez skutku ! Dopiero za 3-cim podejściem udało mi się do niej dotrzeć ... i jak już ją znalazłam, to zakochałam się w niej po uszy i przyjeżdżałam na nią codziennie dopóty dopóki nie opuściłam wysp Nusa na dobre.


Secret Beach, Nusa Ceningan, Indonezja.
Secret Beach, Nusa Ceningan, Indonezja.

Plaża otoczona jest egzotyczną roślinnością, nie ma na niej żadnych leżaków hotelowych i tym samym wygląda jakby ludzka noga tu nigdy wcześniej nie stanęła. O tym, że plaża jest prawdziwie dzika przekonałam się gdy pierwszy raz na nią poszłam i ujrzałam na niej wygrzewającego się w słońcu, około półtorametrowego jaszczura ! W ramach sprostowania chciałam dodać, że zdjęcie wyżej nie przedstawia tego półtorametrowego stworzenia. :) Teraz myślę sobie, że mogłam zrobić zdjęcie tego przerażającego potwora, ale prawda jest taka, że totalnie spanikowałam i uciekłam gdy tylko go zobaczyłam. A gdy po chwili wróciłam, to owego przyjaciela już niestety nie było.

   
Villa Trevally, Secret Beach, Nusa Ceningan, Indonezja.
Villa Trevally, Secret Beach, Nusa Ceningan, Indonezja.

Ta cudowna, ukryta plaża mieści się przy niewielkim, luksusowym resorcie Villa Trevally i restauracji La Baia, które ukryte są w bardzo intymnym miejscu na wyspie. Do Secret Beach można dostać się jedynie przez ten resort, nie ma żadnej innej drogi, a dżungla jest zbyt gęsta i niebezpieczna by się przez nią przedzierać.

Nie wiem czy to zasługa kolosalnych cen noclegu (300zł + za noc za Villę) czy być może tego, że ośrodek ukryty jest w głębi dżungli, lecz miejsce to jest praktycznie puste mimo, że jestem tu w najgorętszym sezonie świąteczno-noworocznym. Dlatego też gdy tu przyjeżdżam, jestem przywitana z ogromnym uśmiechem i wystarczy, że kupuję w restauracji koktajl za kilka zł i tym samym mogę korzystać ze wszystkich dobrodziejstw tego miejsca i cieszyć się tym cudownym widokiem ...



NIEBO ISTNIEJE !

I NIE WIEM CZY NA TO ZASŁUŻYŁAM, ALE JA W TYM NIEBIE WŁAŚNIE JESTEM ... i na pewno zostanę tu kilka dni, a może nawet i dłużej !

Szkoda tylko, że w końcu będzie trzeba zejść na ziemię. 



Wskazówki i porady dla jadących na Nusę Ceningan :


  • Secret Beach najłatwiej odnaleźć kierując się tabliczkami resortu Villa Trevally i restauracji La Baia stojących przy drogach. Przy czym takie tabliczki są tylko dwie, są one bardzo małe i łatwo je przegapić.

  • Na całej wyspie Nusa Ceningan jest tylko kilka opcji noclegowych i nie należą one do najtańszych. Jeśli chcesz korzystać z uroków Nusy Ceningan, to warto za bazę noclegową uznać cokolwiek na Nusie Lembongan a do Nusy Ceningan dojeżdżać codziennie skuterem (ok. 60 000 rupii / 1 dzień, czyli około 15 zł za skuter z pełnym bakiem). Podróż z Lembongan Village skuterem do Blue Lagoon lub Secret Beach to około 40 - 50 minut, a pełen bak powinien starczyć nawet na 2-3 dni.

  • Na Nusie Ceningan nie ma zbyt wielu turystów, więc gdzie się nie pojawisz, tam jesteś mile widziany i wystarczy, że kupisz coś drobnego do picia (chociażby koktajl owocowy za ok. 3 zł) i będziesz mógł korzystać z pełni z uroków danego miejsca, mowa tu o basenie czy plaży. 

  • Drogi na Nusie Ceningan są w jeszcze gorszym stanie niż na Nusie Lembongan a wyspa jest jeszcze bardziej górzysta. Należy uważać podczas jazdy na skuterze automatycznym bo w wielu miejscach nie podjedzie się pod górę.

  • Co do transportu to być może są jakieś luksusowe łodzie transportujące turystów prosto na Nusę Ceningan, lecz większość podróżników będzie najpierw musiała dostać się łódką z Sanur na Bali do Nusy Lembongan (30 min. 100 000 rupii, ok. 30 zł), a potem będzie musiała wypożyczyć skuter i na własną rękę tam dojechać (ok. 30-40 min.), lub wziąć po prostu "skuter-taksówkę" na Nusę Ceningan.

---------------------------------------------------------------------------------------------

Poszukujesz informacji i porad dotyczących Bali ? Zajrzyj do kilku moich wcześniejszych postów : post o Bali lub bardziej szczegółowo : post o Ubudpost o Tanah Lot oraz post o Kucie.
Nusa Lembongan - rajskie plaże nieopodal Bali

7/23/2015

Nusa Lembongan - rajskie plaże nieopodal Bali


Podróż na Bali była moim marzeniem odkąd pamiętam, lecz gdy tam w końcu dotarłam, okazało się, że wyspa ta nie spełnia moich oczekiwań (więcej przeczytasz tutaj). Pragnęłam odnaleźć tam egzotykę i spokój, lecz zastałam coś zupełnie odwrotnego. Nie poddając się, że jeszcze znajdę w Indonezji swoje wymarzone miejsce, zaczęłam rozglądać się dalej. Moje poszukiwania nie trwały długo, ponieważ okazało się, że prawdziwy raj znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Bali, na innej, dużo mniejszej i jeszcze nie skomercjalizowanej zbytnio wyspie Nusa Lembongan.

Jungutbatu Beach (rajskie plaże nieopodal Bali), Nusa Lembongan, Indonezja.
Do Nusy Lembongan docieram niewielką łódką, która z Bali (a dokładniej z Sanur na Bali) dopływa w zaledwie 30 minut i kosztuje 100 000 rupii, czyli około 30 zł. Wyskakuję z łódki, rozglądam się po okolicy i uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Wyspa jest niewielka, ma około 8 km kwadratowych i mieszka na niej nie więcej niż 5 tysięcy mieszkańców. Składa się z dwóch wiosek i tym samym z dwóch niewielkich obszarów turystycznych. Pierwszy (droższy) znajduje się na wzgórzu Lembongan Village i posiada kilka luksusowych resortów. Drugi (tańszy) to Jungutbatu Village, gdzie wzdłuż plaży mieści się kilka bądź też klikanaście przeuroczych bungalowów i hostelów o backpackerskim klimacie.

Jungutbatu Village, Nusa Lembongan, Indonezja. W tle Bali.

Przemierzam Jungutbatu Village i po około 10 minutach, na samym końcu plaży znajduję urocze bungalowy o nazwie Pemedal Beach i od razu się na nie decyduje. Przekraczam swój dzienny budżet na nocleg, ale warto ! W żadnym miejscu w Polsce czy w Europie nie znajdę tak luksusowych bungalowów z cudowną białą plażą i basenem za 70 zł (250 000 rupii) za 2 os. / noc z pysznym śniadaniem. Decyzja jest oczywista, słuszna i ani trochę jej nie żałuję.


Pemedal Beach, Jungutbatu Village, Nusa Lembongan, Indonezja. Zdjęcie własne.
Pemedal Beach, Jungutbatu Village, Nusa Lembongan, Indonezja. Zdjęcie własne.
Pemedal Beach, Jungutbatu Village, Nusa Lembongan, Indonezja. Zdjęcie własne.
Pemedal Beach, Jungutbatu Village. Zdjęcie pochodzi ze strony www.pemedalbeach.com

Przez kilka dni wręcz pławię się w lenistwie, rozkoszując się plażą, lazurową wodą i widokami na znajdujące się w odległości kilkunastu kilometrów Bali. Nusa Lembongan jest spokojna, nie ma tu klubów oraz tłumu turystów. Cieszę się niesamowicie, że w końcu znalazłam cudowne, egzotyczne miejsce, w którym można się zatracić. 


Jungutbatu Beach, Nusa Lembongan, Indonezja.

Po kilku dniach błogiego lenistwa postanawiam wypożyczyć skuter i zwiedzić okolicę. Wyspa jest niewielka, ale górzysta więc do wielu miejsc ciężko jest dotrzeć na piechotę. Dobrym pomysłem okazało się wypożyczenie skutera od lokalnych mieszkańców, które kosztowało mnie ok. 60 000 rupii (15 zł) na dzień z wynegocjowanym już pełnym bakiem.

Na wyspie nie ma stacji benzynowej. Benzynę natomiast można kupić przy prawie każdym domu (sprzedawana jest w słoikach lub w butelkach po wódce), lecz trzeba się liczyć z tym, że jest ona dwa/trzy razy droższa niż na lądzie. Na wyspie nie ma też policji (teoretycznie jest, ale w praktyce nie ma), co oznacza że nikt nie używa tu kasków, ani nawet lusterek. Nikogo też nie dziwi 7-letnie dziecko jadące samo na skuterze czy motorze. Tzn. nikogo z mieszkańców nie dziwi ten widok. Ja natomiast musiałam się zatrzymać, żeby się upewnić, czy przypadkiem coś mi się nie przewidziało. :)

Jungutbatu Beach, Nusa Lembongan, Indonezja.

Jungutbatu Beach, przy której nocuję, to nie jedyna plaża na wyspie. Mamy tu jeszcze Sunset Beach czy też Mushroom Beach, lecz najpiękniejsza z nich wszystkich jest plaża o spełniającej obietnicę nazwie Dream Beach. Zdecydowanie mój faworyt na wyspie ! Plaża marzeń znajduje się przy resorcie Dream Beach Huts, jest otwarta dla wszystkich odwiedzających i kusi niesamowicie pięknym i białym piaskiem. Jest popularna wśród surferów ze względu na duże fale, choć jest również niebezpieczna ze względu na otaczające ją klify.

Dream Beach, Nusa Lembongan, Indonezja.

Nusa Lembongan to wyspa, która ma w sobie dosłownie wszystko. Można tu surfować, odpoczywać, podziwiać zachody słońca , smacznie zjeść i nurkować. Aż dziwne ( ale całe szczęście ! ), że nie jest tak popularna jak Bali, bo odebrało by to urok temu cudownemu miejscu.

Jeśli jednak zabraknie Ci wrażeń, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Nusa Lembongan to nie jedyna rajska wyspa w okolicy ! Jeśli już trafiłeś na Lembongan, to koniecznie odwiedź też jej mniejszą i bardziej dziką siostrę Nusę Ceningan. Więcej o niej znajdziesz tutaj.

Jungutbatu Beach, Nusa Lembongan, Indonezja.



Wskazówki i porady dla jadących na Nusę Lembongan (stan na okres świąteczno-noworoczny 2014/2015) :

  • Noclegi w Jungutbatu Village - tańszej części wyspy, są w całkiem rozsądnej cenie o ile załatwia się nocleg na miejscu (bez uprzedniego bookowania). Ceny za dwuosobowy (skromny, ale czysty)  pokój z łazienką, przy samej plaży, ze śniadaniem wliczonym w cenę zaczynają się od 150 000 rupii (ok. 40 zł) za noc, za dwie osoby.

  • Na Nusie Lembongan wyjątkowo mało osób chciało się targować o nocleg, więc wygląda na to, że ceny noclegów są w miarę stałe i nie podlegają negocjacji, lecz przy dłuższych pobytach zawsze można spróbować.

  • Infrastruktura na wyspie jest słabo rozwinięta, a drogi są w opłakanym stanie. Trzeba bardzo uważać jadąc skuterem, bo w większości przypadków nie nazwałabym tego "drogami" mimo, że mapa pokazuję, że w danym miejscu powinna być jakaś droga :)

  • Teoretycznie wyspa posiada jeden bankomat, ale w praktyce niestety nic nie działa i nie można tam wybrać pieniędzy. Konieczne jest więc zabranie ze sobą gotówki. Istnieje natomiast możliwość wymiany waluty, jeśli ktoś nie ma przy sobie akurat indonezyjskich rupii, ale ma np. dolary czy też euro. 

  • Nusa Lembongan to mała wyspa, która nie ma żadnego portu, a łódki zatrzymują się tam gdzie jest po prostu miejsce. Często oznacza to, że wyskakujesz z łódki prosto do wody, a do plaży będzie kilka/kilkanaście metrów stąd odradzam wybierać się tam z walizkami. 

  • Prawie codziennie, w ciągu dnia wysiada prąd na całej wyspie i nic nie można z tym zrobić. Oznacza to brak oświetlenia, internetu, działającej klimatyzacji przez co najmniej kilka godzin, a czasami nawet cały dzień i wieczór. Odradzam dlatego pokój z klimatyzacją, bo to dodatkowe koszty a i tak przez większość czasu nie będzie działać. Te droższe hotele mają swoje generatory i ten problem ich nie dotyczy, ale skoro czytasz mojego bloga to obstawiam, że zdecydujesz się zapewne, na którąś z tańszych opcji w Jungutbatu Village :)

  • Na wyspie znajduje się kilka małych, lokalnych sklepików, lecz ich asortyment ogranicza się zazwyczaj do kilku podstawowych środków higieny osobistej, wody, lokalnych słodyczy i owoców. Jeśli ktoś ma większe potrzeby należy zaopatrzyć się przed przyjazdem. Ceny wody pitnej w sklepie są często takie same jak w restauracji i oscylują w okolicach 10 000 rupii (ok. 3 zł) za butelkę 1,5 l. Woda pitna jak i benzyna to towar deficytowy na wyspie, więc ceny będą zawsze wysokie.

  • Przeciętny obiad można zjeść za ok. 25 000 rupii (ok. 7 zł), lecz są tu też droższe restauracje, gdzie wysokiej jakości dania mięsne czy dania z ryb, które w Polsce kosztują około 50-60 zł, zjesz tu za mniej więcej 20 - 30 zł. 

------------------------------------------------------------------------------------------------

Poszukujesz informacji i porad dotyczących Bali ? Zajrzyj do kilku moich wcześniejszych postów : post o Bali lub bardziej szczegółowo : post o Ubudpost o Tanah Lot oraz post o Kucie.
Copyright © 2017 MILES FROM HOME