1/07/2015

Daleko od domu, w poszukiwaniu przygód ...


Zatoka Ha Long, Wietnam

Rok 2014 był dla mnie rokiem nieprzewidywalnym i przede wszystkim wyjątkowym. Ukończyłam studia i była to najwyższa pora na rozpoczęcie dorosłego życia, lecz w głębi duszy czułam, że życie zawodowe czy osiedlenie się gdzieś na stałe nie da mi szczęścia dopóty, dopóki nie zrobię czegoś szalonego w moim życiu ... więc sprzedałam co się dało sprzedać, resztę podrzuciłam rodzicom na przechowanie i kupiłam bilet w jedną stronę do Azji.

Czwarty miesiąc mojej podróży dobiega końca a ja dalej nie posiadam biletu powrotnego i muszę Ci się przyznać, że nigdy nie czułam się bardziej szczęśliwa ! Podróżuję z plecakiem, bez większych planów i zbędnych ograniczeń. Uwielbiam wolność, którą daje mi podróżowanie na własną rękę oraz nieprzewidywalność tego, co przyniesie mi jutro.

Po tak długim czasie przebywania poza domem moja podróż przestała być już tylko podróżą i przekształciła się w pewnego rodzaju styl życia, a że mam za sobą tysiące przebytych kilometrów to i łatwo o podróżniczy mętlik w głowie. Stąd pomysł na bloga, który pomoże mi pozbierać wszystkie obserwacje w jedno miejsce, poukładać myśli i przy okazji trochę powspominać.

Miles from home to dla mnie rodzaj pamiątki z podróży, ale też chęć dzielenia się przeżyciami i doświadczeniami. Dla rodziny, przyjaciół i znajomych, którzy niecierpliwie czekają na wieści to idealny rodzaj komunikacji. Dla pozostałych czytelników (jeśli się takowi pojawią) to miejsce, dzięki któremu będą mogli zweryfikować swoje plany podróżnicze, zaczerpnąć opinii oraz odnaleźć wiele porad i wskazówek na temat podróżowania i nie tylko.

A więc pełna energii i cała w skowronkach na samą myśl o blogu zabieram się do pracy !

Aleksandra M.

27-letnia podróżoholiczka z Kołobrzegu, która czerpie z życia ile się da. Chodzi z głową w chmurach i świadomie nie zamierza schodzić na Ziemię. :) Ma ogromną nadzieję, że post się podobał, i że zaraziła Cię choć troszkę miłością do podróżowania.

6 komentarzy:

  1. świetnie, że w końcu zdecydowałaś się to zrobić Ola! czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam w blogerskim półświatku i życzę powodzenia :)
    We mnie już masz wierną czytelniczkę i kolekcjonerkę pocztówkowych wspomnień z podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!! Ola jak najwiecej tych postow

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry wieczór :-)
    Twoja koleżanka z Kołobrzegu opowiadała mi o Tobie kilka lat temu:))) Czekam na wpisy z niecierpliwością sięgającą zenitu!
    Pozdrawiam serdecznie
    Talka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj w blogosferze! Marchevka Cie reklamuje więc będzie na pewno super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Blog... Kojarzy mi się z wczesnymi czasami szkolnymi kiedy to każdy miał bloga, fajowe siostrzyczki i te sprawy;)
    Ale ten to coś, robota pełną gębą!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 MILES FROM HOME